środa, 7 grudnia 2011

Soniamiki + Digital One = pierwszy w Polsce muzyczny klip interaktywny


Siedzę sobie w pracy, animuję i myślę o tym, że muszę skończyć demo i zabrać się za drugą płytę, a tu podchodzi do mnie Mihas, creative dir. w Digital One (firmie, w której pracuję), i mówi że musimy pogadać. Pada propozycja żeby połączyć siły i stworzyć razem coś fajnego. Ja mam nowe piosenki i chcę je jakoś promować, nie mam menagera, wszystko robię sama. Zapada wspólna decyzja, że zrobimy interaktywny klip video.

Jesień dopiero się zaczyna, więc jest ciepło, jest światło i są warunki, żeby kręcić nawet bez ekipy filmowej. Chcemy stworzyć coś bezpretensjonalnego, zahaczamy się na mojej nowej gitarze basowej, tokai z 1985 roku, tylko 3 lata młodsza ode mnie. J

Cała interakcja będzie się działa na basie i teraz do zespołu dołącza reszta ekipy, nasz cały pokój kreatywny siada od czasu do czasu na czerwonej kanapie i pufach i brainstormuje. Na zwrotkach będzie się działo na gitarze, jeszcze nie wiemy co, ale coś, w czym będą mogli uczestniczyć widzowie.

Rezerwujemy weekend i spotykamy się rano na dachu jednego z Julianowskich domów. Kręcimy kilka godzin, jemy zupę na dachu, słońce praży, a potem ruszamy na Łódź. Z gitarą i kamerą, dwa volkswageny i jeździmy po mieście. Chcemy mieć jak najwięcej lokacji. Następnego dnia spotykamy się o 6 rano na parkingu dużego marketu i ukradkiem kręcimy materiał jak najszybciej aby nikt nas nie przegonił i potem znów w miasto, do nocy.

W poniedziałek ja ruszam z montażem, w przerwach między dużymi projektami rozmawiamy o tym co ma dziać się na gitarze. Pod koniec dnia wpadamy z Mihasem na pomysł, że będą animować się monstery, pozytywne monstery. Dominik projektuje śliczne monstery, Junior animuje to wszystko we flashu. Śmiejemy sie z tego, że ja jestem "klientką" w firmie, w której jestem zatrudniona.

We wrześniu Olgierd prezes D1 testuje nasz kip na Filmteractive Festival przedstawiając klip podczas prezentacji firmy. Już wiemy jakie zmiany trzeba wprowadzić, żeby cała idea byłabardziej zrozumiałe.

Skracając całą tę historię, po dwóch miesiącach pracy, wykradając przerwy między projektami i pracując po godzinach udało się chłopakom sfinalizować nasz INTERAKTYWNY VIDEOKLIP MUZYCZNY. Bardzo się cieszę !!!

Niesamowite i świetne jest to, że wszyscy się zaangażowali, pracowali po to, żeby mieć fun, że jesteśmy twórcami czegoś niezależnego, pomysłowego i nowego. Mamy nadzieję, że mimo tego, że gra jest trudna ambitnym kolekcjonerom muzyki uda się pokonać te trudności, ułożyć wszystkie trzy monstery i ściągnąć mp3 mojego nowego singla.

A tu możecie obejrzeć video i ułożyć monstery.

http://www.soniamiki.de/NightIsSoSafe/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz